Następne spotkanie
U siebie
 20.03.2021, godz. 15:00

Łużyce Lubań

vs

Włókniarz Leśna

Woskar Szklarska Poręba

 
dni
godzin
minut

Trudna przeprawa trampkarzy!

Na inaugurację I ligi wojewódzkiej trampkarzy do Lubania zawitała ekipa Śląska Wrocław! Rywal z najwyższej półki! Trzeba było podjąć rękawice i walczyć!

Więcej…

Constante Bonazza - z Interu do Łużyc!

Co łączy Inter Mediolan z Łużycami Lubań? Wydawać by się mogło, że nic. A jednak był piłkarz, który występował w obu tych Klubach.

Więcej…

Partnerzy

strony www poznaństrony www poznaństrony www poznań

Sponsorzy

projekty graficzne poznań projekt logo poznań projekt wizytówki poznań projekt ulotki poznań tworzenie stron www poznań projektowanie stron internetowych poznań strony internetowe poznań sklepy internetowe poznań tworzenie sklepów internetowych poznań projektowanie sklepów internetowych poznań tworzenie stron internetowych projektowanie stron www

STRZELECKIE WIDOWISKO!

Naszym przeciwnikiem była ekipa KKS Olimpia Kamienna Góra. Zespół z Kamiennej Góry plasował się przed tym spotkaniem na 15. miejscu w tabeli KEEZA ligi okręgowej w sezonie 2020/2021, z dorobkiem 8 punktów! Zapowiadało się dość jednostronne widowisko, ale czy tak było?

IMG 2691

Mecz rozpoczął zespół Łużyc Lubań i od samego początku nasz zespół dominował i chciał jak najszybciej zdobyć bramkę. W 7' minucie sędzia podyktował rzut rożny dla naszego zespołu. Do wykonania stałego fragmentu gry podszedł Konrad Starczewski. Posłał on silne, dochodzące do bramki dośrodkowanie, bramkarz Olimpii postanowił wypiąstkować piłkę, która trafiła wprost pod nogi Damiana Bojdzińskiego. Bodzio nie zastanawiając się długo oddał mocny strzał prawą nogą pod poprzeczkę bramki i piłka zatrzepotałą w siatce. Bardzo szybkie otwarcie meczu, jednak po tej bramce gra się wyrównała i przeniosła do środka pola, gdzie wzajemnie obie ekipy traciły piłkę na rzecz tej drugiej. W 25. minucie Jakub Jakubczyk posłał prostopadłe podanie do Macieja Furmańskiego, ten dopadł do piłki i pognał na bramkę, oddał strzał z dość ostrego kąta, jednak bramkarz nogami zdołał wybić piłkę. W 40. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Konrada Starczewskiego, Damian Buzała, będąc w gąszczu, postanowił oddać strzał przewrotką, złożył się świetnie, jednak uderzył minimalnie niecelnie i piłka poleciała obok bramki. W 44. Minucie Łużyce podwyższyły prowadzenie. Prostopadłe podanie od Kamila Młynarskiego otrzymał Maciej Furmański, wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem i będąc na dwunastym metrze oddał techniczny strzał po ziemi w lewy róg bramki. Piłka minęła interweniującego bramkarza i wpadła do siatki! Do pierwszej połowy sędzia nie doliczył nic, więc po upływie 45 minut zaprosił piłkarzy na chwilę wytchnienia. Do przerwy wynik wskazywał 2:0 i wydawało się, że mecz jest już przesądzony i rozstrzygnięty.

IMG 3010

Po przerwie gra wciąż była zacięta i nie raz dochodziło do ostrych starć na boisku między zawodnikami, przeważnie w ferworze walki. W 49. minucie Kamil Sitek po efektownym rajdzie skrzydłem dośrodkował na Kamil Młynarskiego, ten był w bardzo dobrej sytuacji, nie był pilnowany, jednak uderzył on nieczysto i pomimo tak dogodnej sytuacji minimalnie przestrzelił. W 53. minucie rzut wolny z głębi pola wykonywał Jakub Jakubczyk, posłał on świetne podanie na Kamila Młynarskiego, ten był jednak obrócony plecami do bramki, więc nie kombinując oddał piłkę Damianowi Buzale, ten przełożył sobie piłkę i oddał mocny strzał w kierunku górnej siatki, jednak minimalnie przestrzelił. W 57' minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Konrad Starczewski, po zamieszaniu w polu karnym (nikt nie przeciął piłki) spadła ona pod nogi Jakuba Jakubczyka, który się tego nie spodziewał i uderzył lekko i nieczysto, przez co bramkarz złapał tą piłkę. Tuż po 58 minucie ekipa z Kamiennej Góry zaczęła grać odważniej, co ostatecznie przyniosło im bramkę kontaktową. W 59' minucie po błędzie naszych defensorów piłka po strzale Sebastiana Sochackiego wpadła do naszej siatki strzeżonej przez Igora Gleba. Była to bramka kontaktowa, która wlała w zawodników z Kamiennej Góry wiele nadziei. Po trafieniu zawodnicy Olimpii odżyli, jednak niedługo trzeba było czekać na odpowiedź. Już siedem minut później, w 66' minucie do bramki Dariusza Hołdy po raz drugi w tym meczu trafił Maciej Furmański. Świetny rajd skrzydłem przeprowadził Damian Bojdziński, zagrał piłkę do Maćka, ten przełożył sobie piłkę, wyprzedził obrońców i oddał piekielnie mocny strzał w światło bramki. Bramkarz interweniował, jednak na tyle niefortunnie, że piłka przełamała jego ręce i wpadła do bramki, ku radości ekipy Łużyc, która mogła odetchnąć! Już 40 sekund później wynik wskazywał 4:1, bowiem tym razem trafienie dla naszej ekipy zanotował Kamil Młynarski. Po rozpoczęciu gry przez kamiennogórski zespół, piłkę przejął Konrad Starczewski, zagrał szybkie podanie do Kamila Młynarskiego, który rozpędzony minął obronę rywali i samotnie wpadł w pole karne, ściął do środka i posłał piłkę lekko po ziemi pod rzucającym się na naszego napastnika bramkarzem. Wówczas zespół Łużyc wiedział już, że tego meczu się nie przegra i spokojnie, bez utraty niezbędnych sił kontynuował kolejne akcje. Trener Jarosław Wichowski, widząc jaki jest wynik postanowił dać zagrać wielu młodym zawodnikom m.in. Swój debiut zaliczył m.in. Rafał Polerowicz. W 72' minucie po kuriozalnej akcji, rywali dobił Kamil Sitek. Maciej Furmański zagrał po ziemi do wbiegającego Mikołaja Pietrońskiego, popularny ,,Minamino" urwał się obrońcy zdołał oddać strzał piętą, który nie był silny przez co piłka toczyła się do bramki. W ostatnim momencie z linii bramkowej wybił ją Łukasz Topolski, lecz ta trafiała prosto w naszego napastnika, po czym wpadła do pustej bramki! Zawodnicy Olimpii byli zrezygnowani, jednak walczyli do końca. W 87' minucie po zagraniu z rzutu wolnego, strzałem głową umieścił piłkę w siatce Łukasz Topolski, tym samym ustalając wynik tego spotkania na 5:2! Do podstawowego czasu gry sędzia doliczył dwie minuty, po których zakończył to strzeleckie widowisko.

IMG 3384

O widowisku wypowiedział się trener Jarosław Wichowski: Cieszymy się z trzech punktów, aczkolwiek, pierwsza połowa, prowadzenie 2:0, ale dużo niedokładności, nie byliśmy zadowoleni z tej pierwszej połowy. Nie włożyliśmy tyle energii, nie spełnialiśmy tych założeń, które gdzieś tam sobie zakładaliśmy. Druga połowa stracona bramka na 2:1 i robi się nerwowo, na szczęście w przeciągu bodajże 2/3 minut, podwyższamy prowadzenie na 4:1, zamykamy mecz 5:1, no wydawałoby się, że to już koniec, szkoda tej straconej bramki, widać, że już gdzieś stanęliśmy, może w głowach chłopcy mieli, że za kilka dni kolejny mecz w Lwówku, gdzie będziemy walczyć z czarnymi o zakończenie pierwszej rundy na 4. Miejscu. Tak jak mówię, cieszymy się z trzech punktów, ale grę na pewno możemy jeszcze zdecydowanie poprawić, cieszę się, że dzisiaj wielu juniorów wystąpiło, debiut Rafała Polerowicza, wszedł Oskar Maciąg, dodatkowo trzech juniorów w pierwszym składzie, w przyszłości na pewno to zaprocentuje.

14. Kolejka KEEZA ligi okręgowej seniorów sezonu 2020/2021

Łużyce Lubań - Olimpia Kamienna Góra 5:2 (2:0)

Bramki: Bojdziński (7‘), Furmański (44‘, 65‘), Młynarski (66‘), Sitek (72‘) oraz Sochacki (59‘), Topolski (87‘)

Żółte kartki: Fereniec, Buzała oraz Sochacki
Sędziowali: Marek Bałacki oraz Elżbieta Faryniarz i Adrian Graczyk

Łużyce Lubań: Igor Gleb - Marcin Kocuła (Oskar Maciąg 82'), Jakub Jakubczyk (Rafał Polerowicz 80'), Konrad Starczewski (Mikołaj Pietroński 70') – Oskar Rymer, Damian Bojdziński /C/, Damian Buzała, Tomasz Czuchryta - Maciej Furmański, Kamil Sitek (Oskar Pietruszewski 74').

Trener: Jarosław Wichowski

Olimpia Kamienna Góra: Dariusz Hołda – Bartosz Młodziński, Hubert Gorczyca (Szymon Skoczeń 63'), Sebastian Sochacki (Kuba Kmiecik 82'), Konrad Domin – Kacper Filip, Arkadiusz Kwaśniewski (Gracjan Wastag 46'), Marcin Wieczorek (Bogdan Buda 72'), Konrad Urbanowicz - Łukasz Kraszewski /C/, Łukasz Topolski

Trener: Łukasz Kraszewski